Samochód jedzie spokojnie drogą. Nagle wybucha poduszka powietrzna
Większość kierowców zakłada, że poduszka powietrzna uruchamia się tylko w jednej sytuacji.
Po wypadku.
Dlatego trudno się dziwić, że najnowsza informacja z rynku motoryzacyjnego przyciągnęła uwagę ekspertów od bezpieczeństwa. Honda ogłosiła kolejną dużą akcję serwisową obejmującą blisko 99 tysięcy samochodów. Powodem jest ryzyko nieprawidłowego działania systemu poduszek powietrznych.
Sama liczba pojazdów robi wrażenie, ale jeszcze ciekawsze jest to, co ta sytuacja mówi o współczesnych samochodach.
Problem, którego kierowca nie zobaczy
Przez dziesięciolecia kierowcy obawiali się awarii silników, skrzyń biegów czy korozji. To były problemy, które można było usłyszeć, poczuć albo zauważyć podczas jazdy.
Dzisiaj coraz częściej źródłem problemów staje się elektronika i oprogramowanie ukryte głęboko w samochodzie. Kierowca może nie mieć żadnych sygnałów ostrzegawczych, a mimo to producent decyduje się na akcję serwisową.
Samochody są bezpieczniejsze niż kiedykolwiek
To może brzmieć paradoksalnie, ale rosnąca liczba akcji serwisowych nie oznacza, że współczesne auta są gorsze.
Wręcz przeciwnie.
Nowoczesne pojazdy wyposażone są w systemy awaryjnego hamowania, asystentów pasa ruchu, radary, kamery i dziesiątki czujników. Dzięki nim podróżowanie jest bezpieczniejsze niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Jednocześnie każdy nowy system to kolejne elementy, które muszą działać perfekcyjnie.
Mechanika ustępuje miejsca elektronice
Jeszcze niedawno największe obawy budziły awarie silnika lub skrzyni biegów. Dziś coraz częściej problemem okazuje się moduł elektroniczny, czujnik albo błąd w oprogramowaniu.
To właśnie dlatego producenci regularnie publikują aktualizacje systemów i organizują akcje serwisowe związane z elektroniką, nawet jeśli samochód jeździ pozornie bez zarzutu.
To dopiero początek zmian
Dla europejskich kierowców najnowsza akcja Hondy nie ma obecnie większego znaczenia, ponieważ dotyczy rynku amerykańskiego.
Warto jednak spojrzeć na nią szerzej.
Motoryzacja przechodzi właśnie jedną z największych rewolucji w swojej historii. Samochody stają się coraz bardziej zaawansowane technologicznie, a ich rozwój coraz mocniej zależy nie tylko od inżynierów, ale również od programistów.
Kiedyś problemem był pęknięty element ze stali.
Dziś czasami wystarczy pojedynczy błąd w kodzie.
I właśnie dlatego przyszłość motoryzacji będzie wyglądała zupełnie inaczej niż jeszcze dekadę temu.