Twój koszyk

Twój koszyk jest aktualnie pusty

Przeglądaj i dodawaj do koszyka nasze produkty oraz usługi.

Kontynuuj zakupy

IKEA testuje własny system personalizowanych mebli drukowanych w 3D

IKEA testuje własny system personalizowanych mebli drukowanych w 3D

Personalizacja i zrównoważony rozwój to dwa słowa, które coraz częściej pojawiają się w strategiach największych firm na świecie. Teraz dołącza do nich także IKEA – globalny lider rynku meblowego. Firma ogłosiła rozpoczęcie testów nowego systemu produkcji, opartego na technologii druku 3D, który ma umożliwić klientom tworzenie spersonalizowanych elementów mebli na zamówienie.

To przełomowe posunięcie może całkowicie zmienić sposób, w jaki postrzegamy meble – z produktów masowych w przedmioty tworzone pod konkretnego użytkownika.

Nowy projekt: drukowane akcesoria i moduły meblowe

Pilotażowy program rozpoczął się w trzech krajach: Szwecji, Niemczech i Holandii. W ramach testu klienci mogą zamawiać drobne komponenty i akcesoria meblowe, takie jak:

  • uchwyty i gałki do szafek,
  • nóżki do stołów i komód,
  • wieszaki, łączniki i zaczepy,
  • elementy dekoracyjne i funkcjonalne (np. organizery).

Klient wybiera kształt, kolor, materiał oraz fakturę. Następnie projekt trafia do systemu produkcyjnego IKEA, który kieruje go do lokalnej drukarni 3D – jednej z kilkudziesięciu współpracujących placówek w regionie. W efekcie produkt powstaje na zamówienie, w ciągu 24–72 godzin, a klient może go odebrać razem z resztą zamówienia lub zamontować samodzielnie w domu.

To nowy model łączący masową produkcję z indywidualnym dopasowaniem — tzw. mass customization, o którym IKEA mówi od kilku lat.

Mniej magazynów, więcej elastyczności

Druk 3D pozwala firmie drastycznie ograniczyć potrzebę magazynowania drobnych części i akcesoriów. Zamiast przechowywać tysiące modeli uchwytów czy nóżek w różnych kolorach, IKEA może udostępniać klientom ich cyfrowe wersje w formie plików. Drukowanie odbywa się tylko wtedy, gdy klient faktycznie złoży zamówienie.

To podejście daje kilka kluczowych korzyści:

  • Mniejsze zużycie surowców – produkowane są tylko elementy potrzebne.
  • Krótszy łańcuch dostaw – mniej transportu i pośredników.
  • Większa dostępność części zamiennych – brak konieczności utrzymywania ich w magazynach latami.
  • Mniej odpadów – druk 3D zużywa dokładnie tyle materiału, ile potrzeba.

W dłuższej perspektywie IKEA rozważa wprowadzenie systemu, w którym część mniejszych elementów można będzie wydrukować samodzielnie w domu, korzystając z oficjalnych plików STL dostępnych w aplikacji IKEA Home.

Nowe materiały i zrównoważony rozwój

W ramach testów IKEA korzysta z kilku typów filamentów, w tym:

  • bioplastików PLA i PETG pochodzących z recyklingu,
  • materiałów kompozytowych z domieszką włókien drzewnych,
  • filamentów z surowców roślinnych, opracowanych wspólnie z partnerami przemysłowymi.

Takie podejście idealnie wpisuje się w strategię „People & Planet Positive”, w ramach której IKEA zobowiązała się do osiągnięcia pełnej neutralności klimatycznej do 2030 roku. Produkcja przyrostowa zmniejsza ilość odpadów i pozwala tworzyć części na żądanie – bez nadprodukcji i nadmiaru odpadów.

Meble dopasowane do człowieka

Jednym z najciekawszych aspektów projektu jest jego ergonomiczny potencjał. Dzięki drukowi 3D możliwe jest projektowanie elementów idealnie dopasowanych do użytkownika – np. uchwytów pod określony rozstaw palców, siedzisk dopasowanych do sylwetki, czy akcesoriów dla osób starszych lub z ograniczoną mobilnością.

IKEA współpracuje tu z europejskimi laboratoriami designu, testując tzw. human-centric design – projektowanie oparte na danych biomechanicznych i antropometrycznych użytkowników.

Wpływ na rynek i przyszłość branży

Jeśli projekt się powiedzie, może on znacząco wpłynąć nie tylko na sposób produkcji mebli, ale też na cały rynek wyposażenia wnętrz. Zamiast tradycyjnych serii produktów co sezon, klienci będą mogli tworzyć unikalne warianty mebli w czasie rzeczywistym.

Dla branży druku 3D oznacza to ogromny potencjał wzrostu. IKEA już dziś współpracuje z dostawcami drukarek przemysłowych i usługodawcami, a kolejnym krokiem ma być stworzenie własnej sieci lokalnych centrów produkcji addytywnej.

Analitycy przewidują, że jeśli testy zakończą się sukcesem, model ten może zostać wdrożony globalnie w latach 2027–2028, początkowo dla prostych akcesoriów, a później również dla pełnych modułów meblowych — np. blatów, frontów czy segmentów regałów.

Co to oznacza dla użytkowników druku 3D?

Dla społeczności makerów i użytkowników drukarek 3D to duży sygnał, że technologia, którą dotąd wykorzystywano głównie w prototypowaniu, wchodzi do mainstreamu konsumenckiego.

To także otwarcie nowego rynku – lokalne punkty usługowe 3D mogą stać się partnerami IKEA, drukując elementy dla klientów w swoim regionie.

Możliwe też, że w przyszłości użytkownicy będą mogli modyfikować oficjalne modele IKEA, tworząc własne wariacje uchwytów, organizerów czy osłon kabli – zgodnie z duchem open-source.

Podsumowanie

IKEA po raz kolejny pokazuje, że potrafi łączyć technologię z praktycznym designem. Testowany system personalizowanych mebli drukowanych w 3D to nie tylko krok w stronę nowoczesności, ale też realny przykład, jak druk przyrostowy może wspierać zrównoważony rozwój i poprawiać dostępność produktów.

Jeśli projekt wejdzie w fazę globalną, za kilka lat być może każdy z nas będzie mógł wydrukować sobie część mebla IKEA w domu — tak samo łatwo, jak dziś kupuje go w sklepie.

Top