Twój koszyk

Twój koszyk jest aktualnie pusty

Przeglądaj i dodawaj do koszyka nasze produkty oraz usługi.

Kontynuuj zakupy

Cyklista z Baltimore tworzy miejską galerię z zagubionych kołpaków

Cyklista z Baltimore tworzy miejską galerię z zagubionych kołpaków

Niektóre dzieła sztuki powstają w galeriach, inne w pracowniach artystów. A jeszcze inne na poboczach ulic, ze śmieci pozostawionych przez kierowców.

W Baltimore lokalny cyklista wpadł na nietypowy pomysł. Podczas codziennych przejażdżek zauważył, jak często na poboczach dróg leżą porzucone lub połamane kołpaki samochodowe. Zamiast je ignorować, zaczął je zbierać.

Z czasem uzbierał dziesiątki egzemplarzy. I wtedy narodził się pomysł.

Od wypadku drogowego do sztuki ulicznej

Zebrane kołpaki zaczęły pojawiać się na murkach, przy latarniach, w parkach oraz na opuszczonych placach. Zostały ułożone w symetryczne kompozycje, spiralne wzory i geometryczne figury. Przechodnie szybko zauważyli, że miasto zaczyna wyglądać jak plenerowa galeria sztuki.

Każda instalacja powstaje bez farb, bez kleju i bez ingerencji w przestrzeń. Wykorzystywane są wyłącznie elementy, które wcześniej były zwykłym odpadem.

Reakcja mieszkańców

Mieszkańcy zaczęli robić zdjęcia i udostępniać je w mediach społecznościowych. Wielu z nich traktuje poszukiwanie kolejnych instalacji jak miejską grę. Pojawiają się komentarze, że taka forma sztuki wygląda lepiej niż reklamy i billboardy, a miasto zyskało nową, nieoczywistą atrakcję.

Sztuka z przypadku

Sam twórca nie uważa się za artystę. Jak twierdzi, miasto i tak jest pełne porzuconych przedmiotów, więc postanowił ułożyć je w taki sposób, by przestały być śmieciem, a stały się czymś, co ludzie zauważą i zapamiętają.

Mały pomysł, duży efekt

Projekt nie tylko bawi i zaskakuje, ale także zwraca uwagę na problem odpadów, pokazuje, jak niewiele potrzeba, by zmienić przestrzeń wokół siebie, oraz udowadnia, że sztuka nie musi kosztować milionów.

Czasem wystarczy rower, wyobraźnia i kilka zagubionych kołpaków.

Top