Twój koszyk

Twój koszyk jest aktualnie pusty

Przeglądaj i dodawaj do koszyka nasze produkty oraz usługi.

Kontynuuj zakupy

„Silnik z drukarki 3D? MIT pokazuje przyszłość produkcji”

„Silnik z drukarki 3D? MIT pokazuje przyszłość produkcji”

Druk 3D wchodzi na nowy poziom? Naukowcy wydrukowali działający silnik elektryczny

Jeszcze niedawno druk 3D kojarzył się głównie z prototypami, obudowami albo elementami dekoracyjnymi. Teraz jednak pojawił się news, który może realnie zmienić sposób myślenia o produkcji. Naukowcy z MIT zaprezentowali technologię, która pozwala wydrukować w pełni działający silnik elektryczny w jednym procesie. Bez składania, bez długiego łańcucha dostaw — praktycznie gotowy element wychodzi prosto z drukarki.

Nie tylko plastik — drukowanie elektroniki i mechaniki naraz

Największą różnicą jest to, że nowa metoda nie polega na drukowaniu samej obudowy. System wykorzystuje wiele materiałów jednocześnie: przewodzące, magnetyczne i konstrukcyjne. Dzięki temu powstaje nie tylko forma, ale również funkcjonalny mechanizm. Po wydruku wystarczy magnetyzacja, aby silnik zaczął działać.

Dla branży motoryzacyjnej czy przemysłowej może to oznaczać ogromną zmianę. Zamiast czekać tygodniami na komponenty, część z nich mogłaby powstawać lokalnie — dokładnie wtedy, kiedy są potrzebne.

Co to oznacza dla warsztatów i aftermarketu?

Dziś druk 3D w motoryzacji to głównie uchwyty, elementy wnętrza czy prototypy. Jednak jeśli rozwój pójdzie w kierunku drukowania kompletnych podzespołów, możliwe scenariusze zaczynają wyglądać bardzo futurystycznie:

  • produkcja części na miejscu — bez magazynowania i transportu,
  • szybsze naprawy dzięki dostępności komponentów „od ręki”,
  • nowe modele biznesowe dla warsztatów i producentów części.
  • Oczywiście to jeszcze nie jest technologia, którą zobaczymy jutro w garażu. Ale kierunek rozwoju jest jasny — druk 3D coraz częściej przestaje być dodatkiem, a zaczyna być realną metodą produkcji.

    Druk 3D przestaje być ciekawostką

    W ostatnich latach additive manufacturing przeszedł ogromną drogę. Najpierw były prototypy, później krótkie serie, a teraz pojawiają się próby drukowania kompletnych urządzeń. Jeśli takie rozwiązania trafią do przemysłu, zmieni się nie tylko sposób produkcji, ale też projektowania — mniej części, więcej elementów tworzonych jako jedna całość.

    Czy to oznacza przyszłość, w której silniki albo moduły elektroniczne będą drukowane tak samo łatwo jak dziś obudowy? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać, ale jedno jest pewne — granica między „drukiem 3D” a klasyczną produkcją zaczyna się coraz bardziej zacierać.

    Top