Figurki z prochów po kremacji – kontrowersyjne zastosowanie druku 3D
Figurki z prochów bliskiej osoby – najdziwniejsza pamiątka czy nowy trend?
To jeden z najbardziej nietypowych (i kontrowersyjnych) kierunków, w jakich poszedł druk 3D. Na świecie istnieją firmy, które tworzą pamiątkowe figurki lub symboliczne rzeźby, w których wykorzystuje się niewielką ilość prochów po kremacji. Dla części osób to piękny sposób upamiętnienia, dla innych – przekroczenie granicy.
Na czym to polega?
W praktyce chodzi o stworzenie spersonalizowanego przedmiotu, który ma „zawierać” cząstkę bliskiej osoby. Najczęściej prochy są wykorzystywane w jednej z dwóch form: jako dodatek do materiału albo jako element zamknięty w środku pamiątki.
Jak powstaje taka figurka krok po kroku?
Technologicznie proces jest podobny do klasycznej personalizacji w druku 3D, ale dochodzi etap związany z przygotowaniem „wkładu” memorialnego oraz formalna ostrożność w obsłudze materiału.
Dlaczego to budzi emocje?
Bo dotyka bardzo wrażliwego tematu – żałoby i pamięci. Dla jednych to bardziej osobiste niż urna czy zdjęcie, bo daje „coś namacalnego” na co dzień. Dla innych to zbyt dosłowne i może wyglądać jak uprzedmiotowienie wspomnień.
Druk 3D wchodzi w obszary, których nikt się nie spodziewał
Jeszcze niedawno druk 3D kojarzył się z prototypami i gadżetami. Dziś tworzy się nim protezy, elementy samolotów, narzędzia… a czasem także pamiątki memorialne. To pokazuje, że technologia nie tylko zmienia przemysł, ale potrafi też zmieniać sposób, w jaki ludzie chcą pamiętać.
